
Tydzień, w którym srebro i złoto przestały poruszać się razem
Najbardziej interesującym ruchem tygodnia na rynku metali szlachetnych nie jest to, jak bardzo srebro wzrosło. Chodzi o to, że złoto do niego nie dołączyło.
Spot srebra przebił się w okolice wysokich 80 dolarów za uncję, osiągając najwyższy poziom od około dwóch miesięcy, podczas gdy złoto cofnęło się do poziomu nieco poniżej 4 700 dolarów po niedawnych wzrostach. Oba metale zazwyczaj poruszają się razem. W tym tygodniu rozeszły się na tyle wyraźnie, że relacja złota do srebra spadła w okolice połowy 50 — najniższy poziom od lat, gdy srebro osiąga lepsze wyniki niż złoto. Traderzy obserwują jednocześnie dwie przeciwstawne narracje w ramach jednej złożonej ceny.
Dlaczego srebro rośnie, podczas gdy złoto spada
Najprostszy sposób odczytania tej sytuacji: srebro jest wyceniane na nowo jako metal przemysłowy dokładnie w tym momencie, gdy złoto jest wyceniane na nowo jako metal monetarny.
Zastosowania przemysłowe — panele słoneczne, pojazdy elektryczne, półprzewodniki, rozbudowa centrów danych AI — stanowią większą część rocznego zużycia srebra, a znaczna część tego łańcucha dostaw przebiega przez Chiny. Tydzień rozpoczął się od rosnącego optymizmu wokół szczytu Trump-Xi w Pekinie oraz doniesień, że Waszyngton zezwolił kilku chińskim firmom, w tym Alibaba, Tencent, ByteDance i JD.com, na zakup chipów AI Nvidia H200. Łącznie sygnały te wskazują na mniej ograniczone perspektywy popytu przemysłowego. Srebro zareagowało odpowiednio, notując jednodniowe wzrosty rzędu około 6%.
Złoto nie miało takiego sprzyjającego wiatru. Metal jest wrażliwy na realne rentowności, a te wzrosły gwałtownie.
Jak kwietniowe dane o inflacji zmieniły ścieżkę stóp procentowych
Amerykańskie ceny konsumpcyjne w kwietniu wzrosły o 3,8% rok do roku, co stanowi najgorętszy odczyt od maja 2023 roku i jest nieco powyżej konsensusu na poziomie 3,7%. Ceny producenta w kwietniu przyspieszyły do największego miesięcznego wzrostu od początku 2022 roku, przy czym zarówno ceny importu, jak i eksportu rosły, gdy wyższe koszty energii związane z trwającymi napięciami na Bliskim Wschodzie przełożyły się na ceny. Według narzędzia FedWatch CME Group, rynki w dużej mierze wykluczyły obniżkę stóp przez Federal Reserve w 2026 roku i przypisują znaczące prawdopodobieństwo podwyżce w grudniu.
Dla złota ta kombinacja jest korozyjna. Aktywo nieprzynoszące dochodu słabo konkuruje, gdy realne rentowności rosną, a silniejszy dolar mechanicznie wywiera presję na metal wyceniany w dolarach. Decyzja Indii o podniesieniu ceł importowych na złoto i srebro z 6% do 15% dodała osobny negatywny czynnik po stronie fizycznego popytu ze strony jednego z największych na świecie konsumentów złota.
Co sygnalizuje relacja złota do srebra
Kompresja relacji złota do srebra ma tendencję do występowania, gdy srebro prowadzi transakcję. Gdy ruch jest napędzany niemal wyłącznie przez srebro — jak miało to miejsce w tym tygodniu, gdy złoto dryfowało niżej — jest to zazwyczaj znak, że rynek wycenia katalizator popytu przemysłowego, a nie bezpiecznej przystani. Strefa połowy 50 jest poniżej nowoczesnej średniej po 2000 roku wynoszącej około 60–65, co sprawia, że srebro jest historycznie mniej tanie w stosunku do złota niż jeszcze tydzień temu.
Stratedzy zauważają, że ruchy relacji o takiej prędkości rzadko utrzymują się bez potwierdzenia. Jeśli odwilż handlowa osłabnie lub presja inflacyjna z kwietnia utrzyma się w majowym odczycie CPI, przemysłowa wycena srebra może częściowo się odwrócić. Jeśli otoczenie handlowe umocni się dalej, a inflacja ochłodzi, dynamika może się przedłużyć.
Kontekst handlowy na najbliższe dwa tygodnie
Zmienność wzrosła w całym kompleksie metali szlachetnych. Śróddzienne wahania srebra poszerzyły się, a traderzy wskazują na niską płynność powyżej 85 dolarów i skoncentrowane pozycje spekulacyjne. Niektórzy analitycy ostrzegają, że zachowanie cen jest uzależnione od nagłówków i może szybko się odwrócić przy jakimkolwiek załamaniu negocjacji handlowych lub jastrzębim zaskoczeniu ze strony Fed.
Technicznie srebro testuje opór w obszarze wysokich 80 dolarów, podczas gdy szczyt ze stycznia powyżej 120 dolarów jest wciąż w pewnej odległości. Złoto konsoliduje się tuż poniżej poziomu 4 700 dolarów, który działał jako krótkoterminowe wsparcie, a rekord z końca stycznia w okolicach 5 500 dolarów pozostaje niezagrożony od korekty lutowej.
Na co traderzy zwracają uwagę
Trzy katalizatory dominują w kalendarzu. Wynik szczytu Trump-Xi i wszelkie konkretne ogłoszenia handlowe będą nadal kształtować narrację popytu przemysłowego na srebro. Majowy odczyt CPI w USA, spodziewany w połowie czerwca, sprawdzi, czy kwietniowa niespodzianka inflacyjna była jednorazowym gorącym odczytem, czy początkiem trendu. A posiedzenie FOMC w dniach 16–17 czerwca wraz z zaktualizowanym wykresem punktowym powie traderom, czy sam Fed zmienił swój pogląd na ścieżkę stóp procentowych, która w tym tygodniu ciążyła złotu. Do tego czasu oba metale wydają się skazane na opowiadanie różnych historii.